„Pożegnanie z pieluszkami” – recenzja książki

wpis w: Biblioteczka rodzica | 0

O książce Kingi Cherek „Pożegnanie z pieluszkami” pisałam już na blogu, gdy dzieliłam się moimi doświadczeniami z odpieluchowaniem niemowlaków. Jeśli jesteś zainteresowana, przeczytaj: Życie bez pieluszki – odpieluchowanie niemowlaków i Naturalna higiena niemowląt – praktyczne wskazówki. Uznałam jednak, że warto napisać recenzję tej publikacji, gdyż może ona pomóc nie zdecydowanym zapoznanie się z tym poradnikiem.

Pełny tytuł książki brzmi: „Pożegnanie z pieluszkami, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety”. Napisała ją Kinga Cherek, wydało wydawnictwo INFANO w 2008 roku.

Co zawiera książka? Oprócz wstępu mamy w niej cztery części, które dzielą się na poszczególne zagadnienia, zakończenie i bibliografię.
We wstępie autorka opowiada swoją historię: jak to się zaczęło, że zainteresowała się Naturalną Higieną Niemowląt. Nie jest to dla niej bowiem tylko teoretyczne zagadnienie, ale przede wszystkim praktyczne, gdyż doświadczenia nabywała podczas opieki nad kilkorgiem własnych dzieci. Kolejnym tematem, którym zajmuje się we wstępie, jest omówienie, czym jest Naturalna Higiena Niemowląt i dlaczego panuje powszechne przekonanie, że dzieci nie potrafią sygnalizować potrzeb fizjologicznych przed ukończeniem drugiego roku życia. Ostatnią częścią wstępu są najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi autorki na nie. Spotkała się ona bowiem z różnymi komentarzami i pytaniami różnych ludzi na wieść o wypróbowywaniu na córce zdobytych wiadomości o wychowaniu bezpieluchowym. (Jako osoba, która również dość wcześnie zajęła się odpieluchowaniem moich córek, potwierdzam, iż takie pytania pojawiają się często, kiedy ktoś dowiaduje się o niemowlaku bez pieluszki). Jednym z ważniejszych według mnie zagadnień w tych pytaniach jest porównanie, czym są: trening pieluszkowy, trening nocnikowy a Naturalna Higiena Niemowląt. Te kilka zdań powinny już każdej dorosłej osobie dać do myślenia.

 

naturalna higiena niemowląt

 

W części pierwszej zawarte są informacje, kiedy zacząć naukę czystości. I tu również mamy schemat – odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania („Dlaczego trening czystości bywa trudny?”, „Metoda Małych Kroczków, czyli przygotowanie do pożegnania z pieluszkami”, „Kiedy zacząć, a kiedy poczekać?”).
Część druga opowiada o sekretach dobrej organizacji nauki czystości. Znajdują się tutaj informacje, z którymi warto się zapoznać, zanim zdecydujemy się na jedną z dróg odpieluchowania: korzystania z nocnika lub z toalety. Autorka omawia również elementy ubioru dziecka podczas rozpoczynania przygody z tą metodą. Podpowiada jak mówić, aby dziecko rozumiało i w konsekwencji nauczyło się szybko określeń związanych z czynnościami fizjologicznymi. Kolejną ważną kwestią jest zaplanowanie nauki czystości, gdyż realne oczekiwania rodziców czy opiekunów zapobiegają frustracji obu stron. Niemniej istotnym zagadnieniem jest uświadomienie sobie, że dziecko może powiedzieć „Nie” nauce czystości i tu autorka przedstawia różne rozwiązania tej sytuacji.
Trzecia część to praktyczne wskazówki, jak żyć bez pieluszki. Można znaleźć tu odpowiedzi na pytania: kiedy dzieci potrzebują toalety; jak pomóc dziecku zrobić siusiu; jak radzić sobie z dziecięcą potrzebą samodzielności; dlaczego dzieci czasami przestają komunikować swoje potrzeby; dowiemy się o języku ciała i innych niewerbalnych sygnałach wysyłanych przez dziecko, kiedy potrzebuje skorzystać z toalety; otrzymamy instrukcję postępowania w przypadku mokrej niespodzianki, a także rady, kiedy chcemy zmotywować dziecko oraz wskazówki: jak wyjść z domu bez pieluszki, jak przeżyć noc bez mokrej piżamki. Poznamy również zabawy, które wspomagają naukę korzystania z toalety.
O ważnych i przydatnych informacjach, czyli o typowych błędach, o opiekunkach i o alergiach pokarmowych można przeczytać w części czwartej. I tutaj warto bliżej się przyjrzeć ośmiu najczęstszym błędom zdenerwowanych rodziców, czyli wypowiedziach, które ranią dziecko. Ponieważ nie każdy rodzic ma możliwość opieki nad dzieckiem przez cały czas, gdyż np. musi pracować, podrozdział „Jak nauczyć dziecko czystości pracując zawodowo” jest odpowiedzią na wszelkie w tym temacie pytania. Zagadnieniem, często nieuświadamianym przez młodych rodziców, jest wpływ diety na naukę życia bez pieluch – wykaz produktów o działaniu moczopędnym niezwykle ułatwi obserwowanie dziecka i odpowiednie działanie. Idąc dalej w temacie diety, autorka omawia alergie i nietolerancje pokarmowe, które również mają wpływ na samokontrolę dziecka, jeśli chodzi o fizjologię. Ponieważ autorka doświadczyła właśnie problemów z alergiami pokarmowymi u własnego dziecka, zamieściła również kilka sprawdzonych przez siebie przepisów na potrawy bezmleczne i niezawierające pszenicy. W części czwartej zamieszczony został fragment tabeli obserwacji, bardzo pomocnej podczas pierwszego etapu odpieluchowania, czyli obserwowania dziecka przez rodziców. Dla osób, które nie mogą pojąć, w jaki sposób należy trzymać noworodki i małe niemowlaki podczas czynności fizjologicznych, dedykowane są kolejne strony. Znajdują się na nich rysunki ilustrujące pozycje podtrzymywanie w zależności od wieku dziecka. Nie są to oczywiście wszystkie możliwości, ale najpopularniejsze i polecane przez specjalistów. Oprócz rysunków można również przeczytać dokładnie opis, jak należy dziecko trzymać.

 

życie bez pieluszek

 

Książkę zamyka zakończenie oraz bibliografia, w której znajdują się niestety tylko anglojęzyczne pozycje. Dowodzi to bowiem braku innego opracowania Naturalnej Higieny Niemowląt w naszym kraju. Dlatego też „Pożegnanie z pieluszkami” Kingi Cherek jest naprawdę wyjątkowym poradnikiem dla wszystkich rodziców, którzy szukają alternatywy dla zalewającej nas zewsząd reklamy pieluszek jednorazowych, przedstawianych jako niezbędny ekwipunek dziecka, bez którego niekiedy dziecko nie może się obejść nawet do piątego roku życia dziecka. A że może, przekonali się o tym wszyscy ci, którzy wprowadzili w życie wychowanie bezpieluchowe, w tym także ja.
„Pożegnanie z pieluszkami” to dawka konkretnej wiedzy i praktycznych wskazówek dla wszystkich, którzy chcą nauczyć się żyć z dzieckiem bez pieluszki. I nieważne, czy dziecko ma miesiąc, pół roku czy dwa lata – każdy rodzic znajdzie tam mnóstwo informacji o jego przypadku. Jeśli więc masz dziecko starsze, nie rezygnuj z przeczytania tej książki – jest ona wartościowa podczas odpieluchowania w każdym wieku. Szczególnie polecam ją wszystkim mamom oczekującym potomka – pomoże bowiem ona zrozumieć pewne mechanizmy i uczuli na sygnały płynące z zachowania dziecka.
Uważam, że świadome rodzicielstwo nie powinno pomijać kwestii czynności fizjologicznych nawet u najmłodszych. Skupiamy się bowiem na karmieniu piersią, bliskości, zaspokajaniu potrzeb dziecka – ale właśnie, pomijamy jedną z tych fundamentalnych. Bo na co dzieli się doba noworodka? Na czas spania, karmienia, krótkiej aktywności i właśnie czynnościach fizjologicznych. To czemu jedną czwartą działań własnego dziecka ignorujemy?
Jeśli zatem chcesz od początku życia dziecka uczestniczyć w każdej strefie działania, nie możesz pominąć kwestii wypróżniania. Jeśli kierujesz się zasadami ekologicznego życia, to nie powinno być Ci obojętne, z czego Twoje dziecko korzysta i dlaczego nieświadomie Twoje dziecko zaśmieca miejsce do życia dla samego siebie, jego przyszłych dzieci, wnuków i prawnuków. Jeśli i względy ekonomiczne Cię zajmują, to pomyśl, co bardziej Ci się opłaca: dwuletnie pieluchowanie czy spokojna nauka czystości od początku, a w konsekwencji życie bez pieluszki, i co za tym idzie, bez dodatkowych kosztów i w lepszym zdrowiu (bo obserwujesz efekty wypróżnienia dziecka, nie ma podrażnień na pupie, a jego narządy rodne nie są przegrzane). Dlatego też książkę „Pożegnanie z pieluszkami” uważam za pozycję obowiązkową dla rodziców spodziewających się dziecka, a także mających małe dzieci.

Słyszałaś już o tej książce? A może ją czytałaś i podzielisz się swoją opinią w komentarzu?