Domowa ciastolina – sprawdzony sposób

wpis w: DIY | 0

Poszukiwany, poszukiwana… domowa ciastolina!

domowa ciastolina

Dzieci uwielbiają lepić, kroić, mieszać i zanurzać palce w plastycznej masie. Idealnie nadaje się do tego właśnie ciastolina. Ta oryginalna jest znana, ale droga. Nie zawsze odpowiadają mi również kolory – wciąż są takie same. Dlatego poszukałam i sprawdzałam we własnej kuchni, jak najlepiej zrobić własną. Kiedyś próbowałam zrobić ciastolinę bez gotowania, ale była ona bardziej podobna do ciasta, niż do plastycznej masy – dużo jej brakowało. Znalazłam o niebo lepszy przepis. Jedynym mankamentem jest to, że trzeba  ją gotować, na szczęście tylko kilka minut, więc warto spróbować. Oto domowa ciastolina – sprawdzony sposób na świetną i kolorową masę do wielogodzinnej zabawy.

domowa ciastolina

Sposób przygotowania
SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
2 szklanki wody
1 szklanka soli
2 łyżki oleju
1 łyżeczka kwasku cytrynowego
Składniki wymieszać, przelać do garnka i na małym ogniu, cały czas mieszając, poczekać, aż masa się połączy i stanie się plastyczna. Taką ciepłą odkładam na blat, chwilę czekam, aż troszkę wystygnie, dzielę na 4 części i przykrywam, by nie utraciła ciepła. Barwię barwnikami spożywczymi (które, tak jak pisałam przy zabawach w kąpieli, warto mieć, bo się niesamowicie przydają). Po dodaniu barwnika (tyle, ile się mieści na czubku noża – jeśli za mało się odbarwiło, należy dodać barwnik) ugniatam, by cała kulka stała się kolorowa. Jeśli ciasto troszkę przestygnie, można pomóc sobie wodą i do proszku na ciastolinie dodać kropelkę wody – łatwiej barwnik się przyjmie. Po zabarwieniu odkładam, by ciastolina utraciła ciepło i taką zimną przekładam do nowych pojemniczków na mocz – świetnie się zamykają i są szczelne.
Jeśli nie masz barwników spożywczych, można wykorzystać naturalne: kakao (brązowy), kurkuma (żółty), sok z buraków (różowy), spirulina (zielony).

domowa ciastolina

Z kilograma mąki i soli uzyskałam 24 pojemniczków 120 ml. Dużo i wydajnie!
UWAGI PO KILKU DNIACH OD ZROBIENIA:
Ciastolina jest bardziej miękka i bardziej delikatna, niż ta kupna. Po zostawieniu poza pojemnikiem, sól się trochę wytrąca na powierzchni, ale można z powrotem wrócić do stanu przed wytrąceniem soli, jeśli to zrobimy do 3 dni od zostawienia na zewnątrz. Ciastolina nie wysycha tak szybko jak ta kupna – minus, jeśli ktoś chce na stałe zostawić stworzone kształty. Obecnie sprawdzam długość przechowywania w szczelnych pojemnikach i jak na razie (5 dni), nic się z nią nie dzieje. Będę informować na bieżąco!